ZMIANA PODEJŚCIA DO MAKIJAŻU

Nie chodzi o zmianę podejścia do makijażu na przestrzeni kilku lat, (błędy makijażowe np. pomarańczowy bronzer, za ciemny podkład czy nieśmiertelna kreska na dolnej linii wodnej), ale na przestrzeni kilku miesięcy.


Zauważyłam dużą zmianę w moim makijażu jak i sposobie jego wykonywania.


wibo, smoky edition, go nude, maybelline lash sensational, hauko, golden rose, velvet matte


Wykonanie całego makijażu zajmuje mi ok. 10 minut, czasem zrobię go w 15 minut a czasem wystarczy tylko 8. Nie traktuję makijażu jako celu tylko jako przyjemny element dnia rano. Nie potrzebuję wstawać 3 godziny wcześniej, żeby poświęcić godzinę na makijaż.



 Plan działania makijażu


 Brzmi to dziwnie, ale wydaje mi się, że to najlepsza nazwa. Plan działania, czyli rozplanowanie krok po kroku. Od jakiegoś czasu (kilkunastu miesięcy) wykonuję makijaż zawsze w tej samej kolejności, dzięki czemu nie muszę się zastanawiać co teraz cień do brwi czy bronzer. Aktualnie zawsze zaczynam od podkładu, następnie korektor pod oczy (jeżeli jest taka potrzeba), róż w sztyfcie (użyty jako bronzer) i puder. Potem podkreślam brwi cieniem i robię makijaż oka, zamiast nieśmiertelnej kreski czarnym eyelinerem bez której kiedyś nie wyobrażałam sobie makijażu i siebie, używam czarnego cienia i cienkiego, skośnie ściętego pędzelka i tuszuję rzęsy. Potem czas na bronzer, róż i rozświetlacz.



 Ulubieńcy kosmetyczni


 Nie mam żadnego kosmetyku, który mi nie odpowiada, którego nie lubię używać. Znalazłam swoich ulubieńców i się ich trzymam. Fakt, znalezienie dobrego tuszu do rzęs czy bronzera trwało długo, ale warto.



 Minimalizm kosmetyczny


Może słowo minimalizm nie jest odpowiednie, ale mam naprawdę mało kosmetyków porównując z moimi poprzednimi ,,kolekcjami”. Już nie potrzebuję więcej, wykonanie makijażu zajmuje tak krótko, ponieważ nie mam za dużego wyboru między pięcioma różami czy czterema bronzerami.



 Zmiana podejścia


 Kiedyś lubiłam ,,bawić się’’ się makijażem, próbować nowych kosmetyków, nowych technik makijażu, natomiast teraz lubię kosmetyki i makijaż sam w sobie, ale nie chce poświęcać minimum pół godziny, żeby wyjść do ludzi. Owszem, wyjdę z domu bez makijażu, nie jest to dla mnie traumatyczne, jednak zdecydowanie bardziej wolę być w makijażu.



Tylko rzęsy, tylko puder?


 Lubię mieć i podkreślone czy i kości policzkowe, lubię rozświetlacz ale też puder i korektor. Jeżeli mam gdzieś wyjść to albo nie robię makijażu wcale, albo robię go w 10 minut według ,,planu działania”.


Odkryłam, że nie muszę rysować kreski eyelinerem (która i tak zawsze wychodziła krzywa, za gruba, za długa), konturować dramatycznie twarzy, żeby dobrze wyglądać na co dzień.


 Podoba mi się świeżość i delikatność, staram się żeby mój codzienny makijaż właśnie tak wyglądał.



Marta






Copyright © 2014 PrincesaMartita , Blogger