10 PORAD O TYM, JAK KUPOWAĆ W CIUCHOLANDACH

10 PORAD O TYM, JAK KUPOWAĆ W CIUCHOLANDACH

Kiedy rozmawiam z kimś o tym, że najczęściej kupuję w ciucholandach zawsze pada zdanie ,,ja tam nie umiem nic znaleźć”. Dlatego pomyślałam, że napisze kilka moich porad jak kupować w ciucholandach.





Miejsce

Nie sugeruj się opinią i wyglądem budynku. Wiele ubrań, które kupiłam pochodzą z ciucholandu, który mieści się w blaszanym baraku, w którym nie ukrywam, brzydko pachnie. Wiele osób polecało mi pewien ciucholand, byłam tam kilka razy i już więcej tam nie chodzę. To, że koleżanka kupi super sukienkę w tym ciucholandzie, nie znaczy że Ty kupisz tam wymarzone boyfriend jeansy.

Cena

W niektórych ciucholandach cena jest za kilogram, a w innych są wycenione ubrania. A jeszcze w innych miejscach mogą być i ubrania na wagę i wycenione. Bardzo często są wyprzedaże, najpierw przy nowej dostawie jest cena za kg, a później cena obniża się do 5 zł za sztukę a nawet 1 zł!
Co warto wspomnieć, nawet kiedy cena wynosi kilka złotych za sztukę, zastanów się, czy faktycznie jest ci to potrzebne? ,,To tylko pięć złotych”, ,,to tylko dycha”…

 Skład ubrań

Osobiście unikam akrylu i poliestru, po tylu latach już po dotyku czuję co to za materiał. Sprawdź metki, może trafisz koszulę ze stu procentowego jedwabiu?

Stan ubrań

Czasem w ciucholandach można znaleźć ,,perełki”, ale warto sprawdzić czy ubranie jest w dobrym stanie. Sprawdź, czy nie ma dziur, przetarć, plam. Jeżeli jest rozdarcie na szwie to można je zszyć bez problemu w kilka minut. Jeżeli ubranie ma ,,kulki” wystarczy przejechać golarką do ubrań lub nawet zwykłą golarką do nóg.

Dział męski

Zawsze gdy jestem w ciucholandzie zerkam również na dział męski. Mam kilka męskich koszul, które są w świetnym stanie a kupiłam je za mniej niż 10 złotych.



Dział wyposażenia wnętrz

W niektórych miejscach można kupić nawet stół i krzesła! Można kupić ozdobne poduszki, wazony, świeczniki, figurki czy antyczne zegary.

Przeglądanie

Przeglądaj wieszak za wieszakiem. Nie oceniaj ubrania na wieszaku, niektóre rzeczy wyglądają niepozornie, a kiedy je przymierzysz będą wyglądały wyśmienicie.



Gotówka

Jeżeli planujesz iść do ciucholandu lepiej weź ze sobą gotówkę, chociaż w niektórych miejscach można płacić kartą. Ale jeżeli wybierasz się pierwszy raz w to miejsc zabierz gotówkę.


Nastawienie

W ciucholandach można upolować naprawdę niesamowite rzeczy, nawet drogich marek, ale nie nastawiaj się, że dzisiaj na pewno kupisz białą koszulę, bo np. może ci się spodobać czerwona spódnica. Zdarza się tak, że w danym miejscu kupisz kilka super rzeczy a potem będziesz zachodzić przy każdej okazji i nic nie będzie ciekawego przez jakiś czas, ale nie zniechęcaj się!

Pranie

Pierwsza rzecz jaką robię, kiedy wracam z udanych zakupów to segreguję rzeczy i robię pranie. Robię tak, nie tylko gdy kupuję ubrania w ciucholandach, ale gdy po prostu kupuję ubrania.
Kiedyś pracowałam w hurtowni odzieży i wiem jak ubrania są przechowywane, także zalecam pranie wszystkich ubrań, nie tylko używanych, ale również nowych.

Rada bonusowa:

Nie bój się szperać, przebierać, grzebać i przymierzać ;)

Lubicie kupować ubrania w ciucholandach? Umiecie w nich polować?

xoxo Marta


O TYM, DLACZEGO WARTO CZERPAĆ Z ŻYCIA TO CO NAJLEPSZE

O TYM, DLACZEGO WARTO CZERPAĆ Z ŻYCIA TO CO NAJLEPSZE

Ostatnio uczestniczyłam z Moim Partnerem w nieprzyjemnej okoliczności jaką jest pogrzeb. Zauważyłam, że takie nieprzyjemne chwile to czas głębokiej refleksji.


Stwierdziłam, że życie jest za krótkie, aby przejmować się rzeczami na które nie mam wpływu, aby robić czegoś czego nie lubię, aby żyć nie swoim życiem.

Zawsze chciałam mieć przedłużane rzęsy, aby ktoś zajął się w końcu moimi paznokciami. 

Kiedy przeglądałam zdjęcia na Pinterest zazdrościłam dziewczynom figury, włosów, makijażu czy też ubrań. A nic nie robiłam by zmienić cokolwiek w sobie.


Bardzo ważną lekcją akceptacji siebie była kwalifikacja do laserowej korekcji wzroku, którą miałam pod koniec stycznia. Korekcja wzroku to moje największe życiowe marzenie i niestety nie zakwalifikowałam się. Nawet nie wiecie jak bardzo płakałam jak usłyszałam 

,,Niestety nie zrobimy zabiegu…..”. 

Byłam zdruzgotana, zawiedziona i po prostu zła. Po rozmowie z najbliższymi zmieniłam podejście bo najważniejsze, że próbowałam i zrobiłam krok w kierunku spełnienia swojego marzenia.

Jedna z moich Szwagierek powiedziała kiedyś ,,marzenia się spełniają, tylko trzeba im trochę pomóc” nie wierzyłam w to.

Pamiętam, że powiedziała to kiedy ja marudziłam a nawet popłakałam się (!), że chciałabym zmienić kolor ścian i meble w salonie. Wiecie co zrobiła moja druga Szwagierka? 

Od razu wzięła kartkę papieru i poprosiła, abym zaplanowała co chce zmienić. Podliczyła za ile mogłabym sprzedać swoje dotychczasowe meble (oczywiście nie wierzyłam, że ktokolwiek będzie chciał kupić moje używane meble), wszystko rozpisała, a nawet rozrysowała plan pokoju. 

Dwa miesiące później siedziałam na kanapie w nowym miejscu w pokoju w otaczającej mnie szarości ścian.

Co chce przez  to powiedzieć?

Marzenia faktycznie się spełniają. Ale należy zrobić krok w tym kierunku i trochę im  pomóc.

Wracając do tematu posta, życie jest krótkie i nieprzewidywalne, dlatego warto spędzić je na samorealizacji, aby być najlepszą wersją samego siebie. Abyśmy byli dumni z tego kim jesteśmy, nie przejmowali się rzeczami na które nie mamy wpływu.

Uwierz w siebie i spełniaj marzenia! 


PODSUMOWANIE MARCA 2017 UBRANIA W PASKI I WEEKLY PLANNER

PODSUMOWANIE MARCA 2017 UBRANIA W PASKI I WEEKLY PLANNER

Każdy miesiąc ostatnio mija mi błyskawicznie, zanim się obejrzę już kolejny miesiąc.  Czas na podsumowanie marca 2017. Kilka ubrań (oczywiście z ciucholandu) oraz narzędzie, dzięki któremu mogę lepiej się zorganizować.

Ubrania

Ostatnio zrobiłam generalne porządki w szafie, wydawało mi się, że nie mam niczego, czego nie noszę, ale uzbierały się dwie reklamówki ubrań! Zauważyłam, że w mojej szafie brakuje mi pasków.

Paski są uniwersalne, pasują do wszystkiego, ze wszystkim świetnie wyglądają i od razu kojarzą mi się z kobietami z klasą, np. księżna Cambridge, Catherine czy Katarzyna Tusk.

I tak w mojej szafie zawitały trzy bluzki w paski, męska koszula, ramoneska oraz pikowany szary sweter.






Weekly planner

Jakiś czas temu byłam w Pepco, ponieważ przeglądając gazetkę spodobała mi się koszulka z napisem ,,Tout va bien” który po francusku oznacza  wszystko jest dobrze. Niestety koszulka była z poliestru a napis był koszmarnie wykonany. Zamiast tego kupiłam ozdobna poduszkę z mandalą oraz tablicę magnetyczną – weekly planner. Już następnego dnia tablica wisiała na swoim miejscu i od razu wpisałam swoje zadania na cały tydzień.
Nie sądziłam, że taki tygodniowy planner może tak bardzo ułatwić mi organizację czasu. Nie tylko spełnia swoja rolę to również jest miły dla oka i idealnie wpasował się w miejsce przy regale blisko stołu, czyli mojego centrum dowodzenia.



Best silver

Na koniec coś co kiedy zobaczyłam na Instagramie, aż krzyknęłam z radości. Firma Best silver  umieściła mnie na swoim profilu na Insta! Co jak co, ale jestem bardzo dumna i było mi niezwykle przyjemnie widzieć tam swoje zdjęcie ;)




ŻEL MICELARNY I KREM NAWILŻAJĄCY AA. DUET IDEALNY?

ŻEL MICELARNY I KREM NAWILŻAJĄCY AA. DUET IDEALNY?

Nigdy nie kupowałam kosmetyków firmy AA, nawet nie wiem dlaczego. Natomiast moja kosmetyczka do której chodzę ponad 10 lat poleciła mi właśnie kosmetyki AA do codziennej pielęgnacji cery pomiędzy zabiegami oczyszczania w gabinecie kosmetycznym.

kosmetyki AA, kosmetyki pielęgnacyjne


Jakiś czas temu na promocji w Rossmannie 1+1 na kremy do twarzy, po telefonicznej konsultacji z moją kosmetyczką, kupiłam krem matujący intensywnie nawilżający z algami błękitnymi z serii hydro.

Rewelacyjny krem, który nie tylko nawilża ale również matuje skórę, sprawia że  jest miękka i przyjemna w dotyku. Jest przeznaczony do stosowania zarówno na dzień jak i na noc, natomiast ja stosuję go tylko na dzień. Na noc nakładam na twarz krem o bardziej treściwej konsystencji.

Krem nawilżający hydro algi AA jest lekki i bardzo szybko się wchłania. Sprawia że skóra jest matowa, ale w taki powiedzmy zdrowy sposób. Czasem kremy matują na tyle, że skóra wygląda na przesuszoną i odwodnioną, czyli po prostu źle.

Drugim produktem, który również kupiłam w Rossmannie, jest żel micelarny Oil Infusion 2.

Stosowałam go podobnie jak mleczko do demakijażu, czyli rozprowadzałam go na całą twarz delikatnie wmasowując. Po krótkiej chwili zmywałam wodą po czym powtórzyłam krok pierwszy, z tym, że teraz masowałam twarz za pomocą sonicznej szczoteczki do twarzy.

Aktualnie mam przedłużane rzęsy, więc aktualnie nie robię demakijażu oczu, ale wcześniej sprawdzał się bardzo dobrze wmasowany palcami w rzęsy i powiekę. Świetnie rozpuszcza podkład i tusz do rzęs. Po demakijażu przecierałam twarz tym żelem, żeby mieć pewność że moja skóra jest czysta.

Dużym plusem jest konsystencja żelu, która jest bardzo wygodna i nie spływa z płatka kosmetycznego. Co więcej, żel nie uczula ani nie powoduje ściągnięcia skóry.

Rano przemywałam twarz tylko tym żelem, po czym nakładałam krem pod oczy oraz krem nawilżający do twarzy.

(Piszę o żelu w czasie przeszłym, ponieważ skończyłam go kilka dni temu. Aktualnie używam innego żelu micelarnego, ale również z firmy AA)

Te dwa produkty to idealny duet mojej porannej pielęgnacji.

Miałyście któryś z tych produktów?
Lubicie firmę AA?

PODSUMOWANIE LUTEGO 2017 ULUBIONE KOSMETYKI, MĘSKIE KOSZULE ORAZ KATARZYNA BONDA

PODSUMOWANIE LUTEGO 2017 ULUBIONE KOSMETYKI, MĘSKIE KOSZULE ORAZ KATARZYNA BONDA

Ostatnio co miesiąc wspominam, że dany miesiąc bardzo szybko minął, ale jeżeli chodzi o luty to już wyjątkowo!


Czas na podsumowanie lutego 2017


Na przestrzeni lutego zmieniło się całkiem sporo. Podjęłam nową karierę zawodową, w kierunku w którym nie mam w ogóle doświadczenia, ale dano mi szansę rozwoju z czego bardzo się cieszę. Wraz z nową pracą mój harmonogram dnia zmienił się o 180 stopni. Teraz tak naprawdę nie mam czasu na głupoty i bezmyślne przeglądanie otchłani Internetu. 

Zauważyłam pewną zależność, im mam mniej czas i więcej rzeczy do zrobienia jestem dużo bardziej zorganizowana i działam zadaniowo.

Ulubione kosmetyki

Podkład Essence 2 in 1 camouflage o którym wspomniałam w kosmetycznym podsumowaniu roku. Nadal pozostał moim ulubieńcem, natomiast odkąd Hania digitalgirl nagrałam o nim film na yt najjaśniejszy odcień jest nie do zdobycia! Podobnie jak z podkładem Catrice HD. Podkład bardzo dobrze kryje. Krycie można ,,budować” od średniego nawet po mocne.


Puder Catrice prime and fine mattifying waterproof powder który jest transparentny, czyli nie daje koloru na skórze. Bardzo dobrze matuje i długo utrzymuje się na skórze. Nawet opakowanie jest wygodne z zatrzaskiem i z lusterkiem, dzięki czemu można mieć go zawsze przy sobie, w razie jakichkolwiek poprawek w ciągu dnia.



Żel micelarny AA oil infusion to moje kosmetyczne odkrycie i absolutny ulubieniec. Świetnie zmywa makijaż i oczu i twarzy. Rewelacyjny produkt!


Lakier hybrydowy NeoNail w kolorze Barbie. To niesamowity kolor, który wygląda inaczej w każdym świetle. W mieszkaniu wygląda na koralowy róż, a w słońcu wygląda jak typowy ,,barbiowy” róż. (Jak to mówi moja Mama „dodowaty”).



Nowości ubraniowe

Wraz z nową pracą musiałam uzupełnić szafę o koszule. Najlepsze? Męskie!


Kolejnym udanym zakupem w ciucholandzie była koszulka sygnowana serialem, który oglądamy od pierwszego odcinka i świetnie się przy nim bawimy The Big Bang Theory (Teoria wielkiego podrywu) z napisem Keep calm and Bazinga! Fani serialu a szczególnie dr Sheldona Coopera zrozumieją J


Najlepszym zakupem nie tylko tego miesiąca, ale chyba mojego życia był zakup skórzanych Conversów za 4 złote!


Różności

Niedawno w Biedronce były dostępne akrylowe organizery na kosmetyki i biżuterię, nie planowałam zakupu, ale kupiłam dwa i mam nową organizację kosmetyków kolorowych. Teraz to już jest bardzo minimalistycznie.



 Największym przeżyciem dla mnie i mojej Mamy było spotkanie autorskie z panią Katarzyną Bonda ,,królową polskich kryminałów”. Ta blondynka w kwiecistej sukience, czerwonych szpilkach i czerwonych ustach to niesamowita osobowość, zdolna pisarka i wspaniała osoba. Po spotkaniu nie mogłam zasnąć z emocji!



 Miłego dnia Piękne ♥

PODSUMOWANIE STYCZNIA 2017 CZYLI ULUBIONE KOSMETYKI, NOWE HYBRYDY, FAJNE GRY I UBRANIA ZA GROSZE

PODSUMOWANIE STYCZNIA 2017 CZYLI ULUBIONE KOSMETYKI, NOWE HYBRYDY, FAJNE GRY I UBRANIA ZA GROSZE

Niedługo koniec lutego,  a ja dopiero zabieram się za podsumowanie stycznia 2017. Dlaczego tak późno i dlaczego w ogóle nie pisałam i nie nagrywałam filmów na youtube?

Pod koniec stycznia, a dokładniej 25 stycznia pojechałam do Katowic na badanie kwalifikacyjne do laserowej korekcji wzroku. Dla tych co nie wiedzą, mam wysoką krótkowzroczność  -10 dioptrii. Niestety nie zakwalifikowałam się do zabiegu, ponieważ mam za duże źrenice. Ale przesympatyczna pani doktor poinformowała mnie, że z wiekiem nasze źrenice zmniejszają się i bardzo możliwe, że będzie można taki zabieg zrobić za kilka lat. 

Mimo wszystko jestem bardzo zadowolona z wyjazdu, ponieważ podjęłam krok w kierunku spełnienia swojego największego życiowego marzenia. To dla mnie ogromne osiągnięcie, wyszłam ze strefy komfortu i odważyłam się podjąć ważną decyzję.

Dzięki temu wyjazdowi do Katowic, wydaje mi się, że jestem bardziej odważna i odporna na niepowodzenia. Nie załamuję się, nie poddaję się tylko działam dalej. Nie wszystko przecież udaje się za pierwszym razem, prawda?

Niestety zostawiłam sobie za dużo spraw do załatwienia i zrobienia na ,,Po Katowicach”. Nie dość, że musiałam ogarnąć zaległe sprawy to aktualne przybywały i nadal przybywają, ale dam radę 

Styczeń 2017 minął pod znakiem głównie wyjazdu do Katowic, ale również mam kilku ulubieńców

Kosmetyki

Największym zaskoczeniem był krem do depilacji Isana sensitiv. Chciałam kupić krem z Ziaji, ale w Rossmannie ich nie ma więc chwyciłam pierwszy, lepszy (i najtańszy) z półki. Nie miałam co do niego wielkich oczekiwań, a tu proszę! 
Rewelacyjnie rozpuszcza włoski oraz nie ma strasznego i odurzającego zapachu dość charakterystycznego jak to zazwyczaj w przypadku kremów do depilacji bywa. Kosztuje ok. 6 złotych i jest dużo lepszy niż mój dotychczasowy ulubieniec z Bielendy. 
Nie podrażnia skóry i nie ma żadnych swędzących krostek, jak w przypadku niektórych kremów.  Jeżeli używacie kremów do depilacji, wypróbujcie go, bo warto.



 

 Kolejnym zaskoczeniem i również z Isany czyli marki dostępnej tylko w Rossmannie, jest dezodorant Isana med. Ultra sensitiv. Dostępny w dwóch wersjach świeżej i z balsamem. Ja posiadam wersję z balsamem. Po aplikacji produktu pod pachami zostawia delikatnie tłustą warstwę. 
Wcześniej używałam dezodorantu z Ziaji bez soli glinu z serii liście zielonej oliwki, ale kompletnie nie chronił ani przed potem ani przed przykrym zapachem. Nie czułam żadnego działania, co w przypadku dezodorantów jest bardzo ważne. Kupiłam ten dezodorant, bo chciałam wypróbować również bez aluminium, a że cenowo (ok. 5-6zł) był bardzo przystępny wrzuciłam go do koszyka. 
Jestem zachwycona, jak dobrze ten dezodorant chroni przed potem, cały czas czuć jego przyjemny zapach. Jest bez aluminium ale także bez alkoholi, więc nadaje się również po depilacji. Sprawdzone! Nic nie piecze, nie swędzi. Już mi się kończy i na pewno kupię kolejne opakowanie.


 Kosmetyczne zmiany

Hybrydy robię od 2013 roku, więc nie popełniam podstawowych błędów (przynajmniej tak mi się wydaje) i kiedy hybryda trzyma mi się na paznokciach mniej niż jeden dzień to coś jest nie tak! 
Dotychczas używałam lakierów hybrydowych Semilac, natomiast wydaje mi się i z tego co wiem nie tylko ja tak uważam, że firma się pogorszyła i  nie chcę absolutnie bojkotować Semilaca, nikogo nie namawiać, żeby nie kupować lakierów z tej firmy. Nie! 
Po prostu chcę Wam napisać, ze zmieniłam firmę lakierów hybrydowych na Neo Nail i wiecie co? Jestem zachwycona! 

Planuję nie tylko napisać coś więcej o hybrydach, ale też nagrać film o tym na youtube. Jakich firm hybryd używacie?


 Rozrywka

Pod koniec roku odkryłam gry wydawnictwa Egmont. Będąc w Lidlu kupiłam dwie gry, a później chciałam mieć inne z tej serii. 
Nasze ulubione? Pizza, Słowostworki i Pirackie skarby. Nawet osoby sceptyczne i nie lubiące tego typu rozrywki będą zadowolone i będą chciały grać. 

Co w tych grach jest takiego fajnego? Nie zajmują dużo miejsca i w kartonie, ale też na stole. Nie trzeba rozkładać dużo rzeczy, jak np. w Monopoly. Są to gry skierowane głównie dla dzieci, ale powiem Wam, że dorośli również mają frajdę  :) Rozgrywka trwa do 15 minut (w zależności od gry), ćwiczymy kreatywność i spostrzegawczość. Gry nie są drogie a wydanie graficzne jest przeurocze.





Ubrania

Jak wiecie albo i nie, uwielbiam ciucholandy i głównie tam kupuję ubrania. Uważam, że można znaleźć super rzeczy już za kilka złotych (dosłownie!). W styczniu udało mi się kupić kilka perełek.


Każda z bluz kosztowała mniej niż 3 złote! :)



Marta



KOSMETYCZNE PODSUMOWANIE DWA TYSIĄCE SZESNASTEGO

KOSMETYCZNE PODSUMOWANIE DWA TYSIĄCE SZESNASTEGO

Witajcie w Nowym 2017 roku!

Zeszły rok obfitował w zmiany i nowości kosmetyczne. Zmieniłam większość swoich kosmetyków kolorowych i pielęgnacyjnych, a to za sprawą tego, że zainteresowałam się tematem kosmetyków cruelty free czyli nie testowanych na zwierzętach.

Jakie kosmetyki uważam za najlepsze w 2016?

Copyright © 2014 PrincesaMartita , Blogger