PLANY I CELE NA JESIEŃ

PLANY I CELE NA JESIEŃ

Jesień nie należy do moich ulubionych pór roku. Jest wtedy deszczowo, wietrznie, ponuro i po prostu zimno. Jednak nie zamierzam narzekać. Planuję przetrwać jesień popijając ciepłą herbatę z imbirem i miodem, tuląc kota i oglądając ,,Diagnozę" i ,,W rytmie serca". Dwa aktualnie moje ulubione seriale. Kto ogląda?



KOSMETYCZNIE
Kusi mnie podkład z Wet'n'Wild, o którym mówiła ostatnio @Miskejt, no i czekam na podkład z Essence.
Może skuszę się na jakiś bronzer, bo mój z Catrice sięgnął dna i to całkiem sporego.

Jesień to idealna pora na złuszczanie kwasami, dlatego aktualnie używam kremu z Ziaji z 5% kwasem migdałowym. Oczywiście nie jest to złuszczanie jak u kosmetyczki, nie dość, ze jest to bardzo niskie stężenie kwasu, to kwas migdałowy jest uważany za jeden z łagodniejszych kwasów, w przeciwieństwie np. do kwasu salicylowego.
Planuję do końca roku nie robić hybryd, tylko używać manicure japoński, aby paznokcie w pełni się zregenerowały.

ANGIELSKI
Jakiś czas temu kupiłam czasopismo do nauki języka angielskiego ,,Business English” i nie przeczytałam ani jednego zdania. Teraz zamierzam przeczytać cały magazyn, założyć zeszyt do angielskiego, robić notatki, codziennie czytać po kilka zdań i robić kilka lekcji w aplikacji Duolingo.

KSIĄŻKI
Wypożyczyłam dwie książki Krzysztofa Króla, których jestem bardzo ciekawa, ale jednocześnie podchodzę do nich z dużym dystansem. Tak samo podeszłam zapisując się na bezpłatne webinarium o pewności siebie, ale nawet mi się spodobało, więc może coś wyniosę z lektury tych dwóch książek. No zobaczymy.

AKTYWNOŚĆ FIZYCZNA
Jak zwykle z ćwiczeniami u mnie słabo, chociaż ostatnio pomimo wielkiego lenistwa przebrałam się w ubrania sportowe i ruszyłam swoje cztery litery. Jako mała dziewczynka chodziłam na zajęcia taneczne, które były z elementami baletu i właśnie chciałabym wprowadzić balet do treningów, oczywiście regularnych, nie rzadziej niż co 3 dni, a także trochę kickboxingu czy też wypróbować piloxing (to połączenie boksu i baletu!).

UBRANIA
Cały czas dążę do stworzenia swojej idealnej, perfekcyjnej capsule wardrobe, czyli takiej garderoby w pigułce. Brakuje mi swetrów, najlepiej w stonowanych kolorach i oczywiście bez akrylu, poliakrylu czy poliestru.

Edit: Cel zrealizowany!

DOM
A raczej D.O.M. czyli Domowa Organizacja Minimalistyczna stworzona przez Alinę z bloga Design Your Life (więcej o projekcie tutaj). Takie połączenie realizacji działań z książek Marie Kondo ,,Magia sprzątania” i ,,Tokimeki”. Alina bardzo mnie zainspirowała i zmotywowała do działania. Mam nadzieję, że któraś z Was również się zmotywuje i zacznie działać.

A jakie Wy macie plany na jesień?


xoxo Marta


ULUBIONE HYBRYDY NA JESIEŃ

ULUBIONE HYBRYDY NA JESIEŃ

Aktualnie robię przerwę od hybryd i na moich paznokciach gości manicure japoński, to chcę Wam pokazać moje ulubione kolory hybryd idealne na jesień.



Jeszcze kilka lat temu nie zwracałam uwagi, czy kolor jest odpowiedni na jesień czy raczej nie. Wszystkie kolory królowały przez cały rok. 

Obecnie na jesień wybieram ciemne bordo, brązy i brudny róż. 

MOJE ULUBIONE HYBRYDY NA JESIEŃ

NeoNail Rosy Brown to brąz przypominający kolorem kakao albo mleczną czekoladę. Nie jest za ciemny, idealnie się komponuje z kolorem nude (NeoNail Natural Beauty) lub złotem (NeoNail Champagne Kiss).


NeoNail Natural Beauty to idealny nudziak. Świetnie wygląda sam, a także ze wspomnianymi Rosy Brown i Champagne Kiss.


NeoNail Silver Grey to szarość z odrobiną fioletu. Można nosić go samego, ale również będzie pasować do srebrnego brokatu np. Semilac Diamond Ring lub Semilac Steel Gray.


NeoNail Rosy Memory to piękny przygaszony brudny róż. Najbardziej podoba mi się sam lub z delikatnym akcentem np. NeoNail Sleeping Beauty. 


Semilac Burgundy Wine to kolor, który dosyć ciężko uchwycić na zdjęciach. Można go określić jako ciemne czerwone wino, burgund, ale jednocześnie w innym świetle widać również w nim fioletowy połysk.
 

Semilac Glossy Cranberry to idealna alternatywa dla osób, które nie lubią klasycznej czerwieni. Nazwa cranberry (z ang. żurawina) idealnie pasuje, to połączenie ciepłej czerwieni i różu.



Jakie są Wasze ulubione hybrydy na jesień?

xoxo Marta
SARAH KNIGHT ,,MAGIA OLEWANIA" RECENZJA KSIĄŻKI

SARAH KNIGHT ,,MAGIA OLEWANIA" RECENZJA KSIĄŻKI

Książkę ,,Magia olewania" Sarah Knight widziałam wielokrotnie na Instagramie, ale nie zachęciła mnie ze względu na ironiczny tytuł nawiązujący do znanej książki ,,Magia sprzątania" autorstwa Marie Kondo, która na całym świecie wywołała furorę.



Jak to jest z ,,Magią olewania”?

,,Jak przestać spędzać czas, którego się nie ma, z ludźmi, których się nie lubi, robiąc rzeczy, których nie chce się robić”

Autorką książki jest Sarah Knight. Jakiś czas temu porzuciła pracę w nowojorskiej korporacji i postanowiła zostać wolnym strzelcem.

Nie spodziewajcie się, że ta książka to ambitny poradnik i przeczytacie w nim coś odkrywczego. Bardziej jest to ironiczny tekst, do którego należy podejść z dystansem. Dlaczego? Książka jest bardziej skierowana na amerykański rynek, który nieco się różni od naszego polskiego.
Jest napisana bardzo luźnym, a nawet luzackim językiem, co nie wszystkim może się spodobać. Niektóre sytuacje, które opisuje autorka, a w nim swoje zachowanie uznałabym jako, po prostu chamskie.

Jednak ogólnie książka mi się spodobała, ponieważ uświadomiła mi, że się za dużo przejmuję rzeczami na które nie mam wpływu i tym, co inni sobie o mnie pomyślą.

Sarah Knight pokazuje inne spojrzenie na niektóre sytuacje, które właśnie z innej perspektywy wydają się wręcz absurdalne.

Metoda Zero Żalu czyli wyeliminowanie ze swojego życia rzeczy, a nawet ludzi. Brzmi dziwnie? Na początku tak, ale faktycznie skoro kogoś nie lubię, męczy mnie jego towarzystwo to dlaczego JA mam się męczyć? Bo wypada? Szkoda życia, które i tak jest za krótkie, aby spędzić czas z kimś kogo nie lubię.

Książka uświadamia, że nie należy brać wszystkiego do siebie i nie przejmować się na rzeczy na które nie mamy wpływu, nie przejmować się tym co mówią o mnie inni.

Odkąd przeczytałam tę książkę zastosowałam jej metodę Zero Żalu i nie wiecie co? Faktycznie, odczuwam zero żalu!

Słowo ,,olewanie” według mnie jest zbyt luzackie, ponieważ nie lubię, kiedy ktoś coś albo kogoś ,,olewa”. Dużo bardziej trafnym określeniem jest – nie przejmowanie się. Brzmi lepiej, prawda?


Podsumowując, ,,Magia olewania” to bardziej luźny, humorystyczny pseudo poradnik, który należy traktować z przymrużeniem oka i z ogromnym dystansem, nie brać go dosłownie.

Znacie ,,Magię olewania”? Jaka jest Wasza opinia?

xoxo Marta


WĘGIEL AKTYWNY. WŁAŚCIWOŚCI. DIY MASECZKA DO TWARZY I PASTA DO ZĘBÓW

WĘGIEL AKTYWNY. WŁAŚCIWOŚCI. DIY MASECZKA DO TWARZY I PASTA DO ZĘBÓW

Zauważyłam, że ostatnio pojawia się coraz więcej kosmetyków z aktywnym węglem. Na Instagramie jest pełno zdjęć dziewczyn z czarna maska na twarzy.

Jakie właściwości ma aktywny węgiel?
Na pewno kojarzycie, że Mama dawała Wam tabletki z węglem na problemy żołądkowe. Dlaczego? Ponieważ węgiel aktywny zwany inaczej również leczniczym ma właściwości detoksykujące. Przy biegunce lub zatruciu pokarmowym wychwytuje z organizmu toksyny, bakterie i razem z nim zostaną wydalone z organizmu. Jest też stosowany przy zatruciu niektórymi lekami.
Możecie również kojarzyć filtry węglowe, np. do okapu kuchennego, do pochłaniacza zapachów do lodówki, ale również do zamkniętych kuwet dla zwierząt.



Jakie ma zastosowanie w kosmetyce?
Aktywny węgiel wspaniale i skutecznie oczyszcza skórę, redukuje zaskórniki i stany ropne, dzięki czemu jest stosowany przy kuracjach anty trądzikowych. Jednocześnie jest bardzo delikatny i nie podrażnia, więc można go stosować przy cerze wrażliwej.

Aktywny węgiel jest dostępny w postaci tabletek i kapsułek. Tabletki trzeba rozgnieść, a kapsułki przeciąć i wysypać zawartość.

Gdzie kupić?
W aptekach, marketach a nawet drogeriach.

Na rynku są dostępne przeróżne produkty z aktywnym węglem. Żele do mycia, peelingi czy maseczki do twarzy. Można oczywiście kupić gotowy produkt, natomiast chcę się z wami podzielić przepisem na węglową maseczkę, którąś możecie zrobić same w domu.

DIY MASECZKA Z AKTYWNYM WĘGLEM

Opcja podstawowa:
-kilka tabletek lub kapsułek węgla (u mnie to 3-4 kapsułki)
-kilka kropel wody

Opcja dodatkowa:
Do węgla i kilku kropel wody możemy dodać olejek do twarzy, ja dodaje jedna pompkę olejku z granatem Alterra. Można również dodać glinkę białą lub zieloną. Glinka ma właściwości antybakteryjne i oczyszczające.

Taką maseczkę pierwszy raz należy trzymać krócej, mimo że to naturalny składnik, nie wiemy jak zareaguje nasza skóra. Później ten czas można wydłużyć. Ja trzymam taką maseczkę na twarzy 15 minut po czym zmywam ciepłą wodą.

Aktywny węgiel można również stosować jako środek do wybielania zębów! Jest na pewno mniej drażniący i agresywny niż pasty wybielające lub paski, które mogą zniszczyć szkliwo.

DIY PASTA WYBIELAJĄCA DO ZĘBÓW Z AKTYWNYM WĘGLEM

-kilka tabletek węgla lub kapsułek (u mnie to 2 kapsułki)
-kilka kropel wody

Warto też dodać olej kokosowy, który można też stosować jako naturalny środek do płukania jamy ustnej ze względu na właściwości antybakteryjne.

Używacie kosmetyków z aktywnym węglem? Robiłyście już domową maseczkę?

xoxo Marta




Copyright © 2014 PrincesaMartita , Blogger