WYZWANIE #OCZYSZCZAM PRZESTRZEŃ JESIEŃ 2016

Od 14 września 2016 przez miesiąc trwało wyzwanie #oczyszczam przestrzeń z Anią z bloga @niebałaganka


Od razu wydrukowałam listę zadań i jeszcze przed datą rozpoczęcia wyzwania zaczęłam działać. Najwspanialszym uczuciem oprócz oczywiście posprzątanego domu było odhaczanie kolejnych wykonanych zadań.



Najważniejszą rzeczą aby utrzymywać porządek i mieć wszystko pod kontrolą jest odkładanie rzeczy na miejsce.

Niesamowitym ułatwieniem sprzątania codziennego czy związanego z wyzwaniem jest posiadanie małej ilości rzeczy. Więcej pisałam o tym w poście ,,Minimalizm".

Im mniej rzeczy tym mniej sprzątania i większa kontrola nad porządkiem ;)

Podsumowując wyzwanie #oczyszczam przestrzeń, posprzątałam miejsca do których sprzątania zbierałam się nawet kilka miesięcy, a wyzwanie bardzo mnie do tego zmotywowało:

-drobna elektronika (wszędobylskie kable niewiadomego przeznaczenia, miliony splątanych słuchawek)

-szafka z przyprawami (mimo, że nie było w niej większego bałaganu to nawet nie zauważyłam że kilka przypraw się wysypało i zabarwiło dno szuflady! Ach ta kurkuma... dlatego żeby zapobiec kolejnemu takie zdarzeniu na dno szuflady położyłam ceratę)

-kosmetyki (pozbyłam się nie tylko przeterminowanych kosmetyków, ale nie używanych, np. paletki cieni znalazły nowe właścicielki)

-reklamówki (skąd one się biorą?!)

-buty (kilka par butów znalazło nowe właścicielki, jedną parę dziurawych butów wyrzuciłam. Po co trzymać dziurawe buty?!)

-ubrania po domu (bluzki których nie lubię, już mi się nie podobają to dlaczego mam w nich chodzić po domu?)

-dokumenty (posegregowane i opisane w segregatorach, nie mam problemu znaleźć cokolwiek)

-torebka (codziennie jak wracam do domu wyciągam rzeczy z torebki które wiem, że będą mi niepotrzebne, np. paragon, ulotka)

-biżuteria (oddałam kilka par kolczyków i naszyjnik, który mimo, że bardzo mi się podoba to nie noszę już takiej biżuterii)

-czapki, szaliki, rękawiczki (zostawiłam tylko te, w których lubiłam chodzić w zeszłą zimę)

-ubrania (ten punkt trwał najdłużej, mimo, że wydawało mi się, że nie mam dużo ubrań w których nie chodzę, a jednak! Po raz kolejny zminimalizowałam ilość ubrań i pozmieniałam trochę organizację w komodzie i szafie)

Niektóre zadania przychodziły łatwo a niektóre nieco trudniej. Jestem z siebie bardzo ale to bardzo dumna, nie tylko, że wykonałam wszystkie zadania z wyzwania ale też niektóre z nowej listy do zrobienia jesienią od Ani (sprzątanie kuchni oraz salonu i sypialni)


xoxo Marta

Copyright © 2014 PrincesaMartita , Blogger