O TYM, DLACZEGO WARTO CZERPAĆ Z ŻYCIA TO CO NAJLEPSZE

O TYM, DLACZEGO WARTO CZERPAĆ Z ŻYCIA TO CO NAJLEPSZE

Ostatnio uczestniczyłam z Moim Partnerem w nieprzyjemnej okoliczności jaką jest pogrzeb. Zauważyłam, że takie nieprzyjemne chwile to czas głębokiej refleksji.



Stwierdziłam, że życie jest za krótkie, aby przejmować się rzeczami na które nie mam wpływu, aby robić czegoś czego nie lubię, aby żyć nie swoim życiem.

Zawsze chciałam mieć przedłużane rzęsy, aby ktoś zajął się w końcu moimi paznokciami.

Kiedy przeglądałam zdjęcia na Pinterest zazdrościłam dziewczynom figury, włosów, makijażu czy też ubrań. A nic nie robiłam by zmienić cokolwiek w sobie.

Bardzo ważną lekcją akceptacji siebie była kwalifikacja do laserowej korekcji wzroku, którą miałam pod koniec stycznia. Korekcja wzroku to moje największe życiowe marzenie i niestety nie zakwalifikowałam się. Nawet nie wiecie jak bardzo płakałam jak usłyszałam

,,Niestety nie zrobimy zabiegu…..”.

Byłam zdruzgotana, zawiedziona i po prostu zła. Po rozmowie z najbliższymi zmieniłam podejście bo najważniejsze, że próbowałam i zrobiłam krok w kierunku spełnienia swojego marzenia.

Jedna z moich Szwagierek powiedziała kiedyś ,,marzenia się spełniają, tylko trzeba im trochę pomóc” nie wierzyłam w to.

Pamiętam, że powiedziała to kiedy ja marudziłam a nawet popłakałam się (!), że chciałabym zmienić kolor ścian i meble w salonie. Wiecie co zrobiła moja druga Szwagierka?

Od razu wzięła kartkę papieru i poprosiła, abym zaplanowała co chce zmienić. Podliczyła za ile mogłabym sprzedać swoje dotychczasowe meble (oczywiście nie wierzyłam, że ktokolwiek będzie chciał kupić moje używane meble), wszystko rozpisała, a nawet rozrysowała plan pokoju.

Dwa miesiące później siedziałam na kanapie w nowym miejscu w pokoju w otaczającej mnie szarości ścian.

Co chce przez to powiedzieć?

Marzenia faktycznie się spełniają. Ale należy zrobić krok w tym kierunku i trochę im pomóc.

Wracając do tematu posta, życie jest krótkie i nieprzewidywalne, dlatego warto spędzić je na samorealizacji, aby być najlepszą wersją samego siebie. Abyśmy byli dumni z tego kim jesteśmy, nie przejmowali się rzeczami na które nie mamy wpływu.

Uwierz w siebie i spełniaj marzenia!

xoxo Marta


PODSUMOWANIE MARCA 2017 UBRANIA W PASKI I WEEKLY PLANNER

PODSUMOWANIE MARCA 2017 UBRANIA W PASKI I WEEKLY PLANNER

Każdy miesiąc ostatnio mija mi błyskawicznie, zanim się obejrzę już kolejny miesiąc. Czas na podsumowanie marca 2017. Kilka ubrań (oczywiście z ciucholandu) oraz narzędzie, dzięki któremu mogę lepiej się zorganizować.

Ubrania

Ostatnio zrobiłam generalne porządki w szafie, wydawało mi się, że nie mam niczego, czego nie noszę, a uzbierały się dwie reklamówki ubrań! Zauważyłam, że w mojej szafie brakuje mi pasków.

Paski są uniwersalne, pasują do wszystkiego, ze wszystkim świetnie wyglądają i od razu kojarzą mi się z kobietami z klasą, np. księżna Cambridge, Catherine czy Katarzyna Tusk.

I tak w mojej szafie zawitały trzy bluzki w paski, męska koszula, ramoneska oraz pikowany szary sweter.








Weekly planner

Jakiś czas temu byłam w Pepco, ponieważ przeglądając gazetkę spodobała mi się koszulka z napisem ,,Tout va bien” który po francusku oznacza wszystko jest dobrze. Niestety koszulka była z poliestru a napis był koszmarnie wykonany. Zamiast tego kupiłam ozdobna poduszkę z mandalą oraz tablicę magnetyczną – weekly planner. Już następnego dnia tablica wisiała na swoim miejscu i od razu wpisałam swoje zadania na cały tydzień.

Nie sądziłam, że taki tygodniowy planner może tak bardzo ułatwić mi organizację czasu. Nie tylko spełnia swoja rolę to również jest miły dla oka i idealnie wpasował się w miejsce przy regale blisko stołu, czyli mojego centrum dowodzenia.



Best silver


Na koniec coś co kiedy zobaczyłam na Instagramie, aż krzyknęłam z radości. Firma Best silver umieściła mnie na swoim profilu na Insta! Co jak co, ale jestem bardzo dumna i było mi niezwykle przyjemnie widzieć tam swoje zdjęcie ;)



xoxo Marta
Copyright © 2014 PrincesaMartita , Blogger